niedziela, 22 stycznia 2017

Jakich języków warto się uczyć?

Jakich języków warto się uczyć?

Na tak zadane pytanie odpowiedź jest prosta - wszystkich. Nieważne jak wąska jest grupa osób się nim posługujących, nauka dowolnego języka - uczenie się nowej struktury językowej i gramatycznej - jest doskonałym ćwiczeniem dla mózgu. Kojarzenie słów z tłumaczeniem na język ojczysty jest świetnym sposobem, aby poprawić pamięć. Wielojęzyczność otwiera na nowe kultury, motywuje nas do poznawania nowych ludzi i podróży, a nawet ułatwia bycie wielozadaniowym. Co więcej każda niemal mowa ma elementy wspólne z kolejnymi, powtarza pewne elementy, a więc jeden język może stać się kluczem do szybkiego opanowania innych.

Na polskim rynku pracy najważniejszy jest angielski i niemiecki

Wybór odpowiedniego języka pozwoli jednak nie tylko skorzystać ze wszystkich wyżej wymienionych dobrodziejstw bycia poliglotą, ale także znacząco zwiększy nasze szanse na rynku pracy. Z analizy ogłoszeń na popularnym polskim serwisie ułatwiającym poszukiwanie zatrudnienia wywieść można prosty wniosek: najważniejsza dla pracodawców jest znajomość angielskiego. Żaden inny język nie jest tak powszechnie używany we wszystkich branżach. 

Angielski dzieli podium z językami niemieckim i francuskim. Kolejną grupę, mniej powszechnie wymaganą, ale nadal dającą znaczące korzyści stanowią języki romańskie (włoski, hiszpański), germańskie, a zwłaszcza skandynawskie (szwedzki, norweski), a także słowiańskie języki naszych sąsiadów (rosyjski, czeski). 

W kontekście języków przyszłościowych wymienia się, wciąż brzmiące dla nas mocno egzotycznie, chiński, arabski, czy hinduski. Jednak fakt, że język, którego chcemy się uczyć, nie jest ujmowany w zwykłych rankingach, może niespodziewanie okazać się ogromną zaletą. Wyposażeni w niego będziemy pozytywnie wyróżniać się w gronie kandydatów na stanowisko, nawet jeżeli nie będzie wymagany, a w sytuacji, gdy nagle pojawi się zapotrzebowanie, to my podyktujemy warunki.

Chciałbyś porozumieć się z jedną trzecią światowej populacji?

Rozważając naukę języka warto zerknąć na światowe statystyki. W zależności od klasyfikacji wyróżnić możemy nawet 6 tys. żywych języków na całym świecie, choć blisko połowa ludności świata posługuje się jedynie dziesięcioma.

Dla 15% ludzi pierwszym językiem jest mandaryński, co wraz z czterema kolejnymi językami (hiszpański, angielski, hindi i arabski) daje ponad jedną trzecią światowej populacji. Te same języki, tylko w innej kolejności są liderami rankingu najczęściej używanych języków. Może być to znacząca zachęta dla osoby wybierającej język, którego chce się nauczyć - w końcu poszerzenie grona potencjalnych znajomych o półtora miliarda osób to nie byle co.

Jak wspominaliśmy już na naszym profilu na Facebooku, według rankingu Ethnologue językiem hiszpańskim jako językiem ojczystym posługuje się aż 427 milionów ludzi w 31 krajach.

Hiszpański plasuje się na drugim miejscu, jeśli mówimy o liczbie native speakerów, zaraz po chińskim, którym - po zliczeniu osób posługujących się wszystkimi dialektami - mówi... trzy razy więcej ludzi, osiągając niebotyczną liczbę miliarda trzystu milionów. Język hiszpański jest jednak dla Europejczyków znacznie prostszy. Chcielibyście móc porozumieć się z połową miliarda osób? Chyba już wiecie, jaki język wybrać.

Znasz już angielski? Jakich języków łatwo będzie ci się uczyć?

Warto wziąć pod uwagę jeszcze jeden czynnik - poziom trudności i dostępność materiałów naukowych. O ile to drugie stosunkowo łatwo ocenić - i mam tu na myśli zarówno wizytę w księgarni językowej, jak i surfowanie po bezkresnym oceanie internetu - to drugie jest dużo mniej oczywiste. Nie istnieje chyba uniwersalna tabela trudności języków, można jednak, dla danego języka ojczystego, ocenić stopień podobieństwa w gramatyce oraz leksyce i oszacować średni czas potrzebny na jego przyzwoite opanowanie. 

Dla osób anglojęzycznych takie zestawienie przygotował amerykański Foreign Service Institute. Dzieli języki na 5 kategorii, gdzie w pierwszej są teoretycznie najłatwiejsze do nauki (potrzeba na nie około 600 godzin, ponad 20 tygodni kursu) - na przykład włoski, norweski i hiszpański, a w piątej te bardzo trudne, na których płynne opanowanie potrzeba co najmniej 2200 godzin (około 88 tygodni kursu językowego) - arabski, chiński, japoński i koreański.

Wybierz język, którego realnie będziesz chciał używać

Nie można jednak zapominać o czynnikach indywidualnych - fascynacja literaturą francuską, marzenie o podróży do Brazylii albo chęć podjęcia pracy w Japonii mogą okazać się dużo silniejszym motywatorem niż zimne wyliczenia. A nauka języka powinna być przede wszystkim przyjemnością i pasją.

Udostępnij:

2 komentarze:

  1. Eh ja to bym chciała znać ich kilka <3 tylko czasu brak zawsze, romansuje z francuskim, z angielskim jestem w zwiazku od dawien dawna, niemiecki i ja nie pasujemy do siebie - niezgodność charakterów, niderlandzki za mną chodzi tylko brakuje mi nauczyciela...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujący wpis! Moja miłością już od bardzo dawna jest hiszpański, który w końcu mam w miarę dobrze opanowany. Jest dla mnie prawie tak naturalny jak polski. O dziwo angielski sprawia mi dużo więcej problemów.

    OdpowiedzUsuń